|
Złocieniec Małe senne miasteczko między Drawą i Wasawą. Typowa
miejscowości, w których można dobrze się czuć, jeśli ktoś lubi
spokój i brak hałasu charakterystycznego dla kurortów
nadmorskich.
W średniowieczu leżało na pograniczu Wielkopolski i Nowej
Marchii. Było wielokrotnie niszczone. ostatni raz już podczas
drugiej wojny światowej, kiedy w gruzach legło większość
zabytków. Historia pierwszych wieków spomina Etharda von Wolde,
który był na tyle pewnym siebie rycerzem, że porwał goszczącego
w mieście księcia Wilhelma z Geldrii, należącego do zakonu
krzyżackiego. Brak informacji, czy był odwet za ten czyn.
Z zachowanych zabytków godny obejrzenia jest różowawy kościół
z XV w. z wysoką, neogotycką wieżą z XIX w. Płonął dwa razy i
dwa razy go odbudowywano. Wokół małe kamieniczki typowe dla
małych miast. Najstarsze pochodzą z XVIII w. Rzuca się w oczy
ładny klasycystyczny ratusz z mansardowym dachem. Obok
eklektyczny budynek z narożną wieżyczką.
Zamek, najważniejszy obiekt do zwiedzania leży około 20 minut
drogi od ratusza na północ. Tak naprawdę, to zamku już nie ma.
Zniszczono go w połowie lat siedemdziesiątych ubiegłego wieku.
Pozostały zarosłe roślinnością ruiny, tworzące wzgórze, z
którego jest ładny widok na Drawę. Rozżalonym, że zamku już nie
ma polecić można jezioro Dłusko oddalone o 2 km od miasteczka.
Jest tu plaża, kąpielisko, pomost do opalania się i
wypożyczalnia sprzętu sportowego. |