Bieg śniadaniowy

"Najpierw bieganie, później śniadanie" - pod takim hasłem Bogusław Mamiński wicemistrz świata w biegu na 3000 z przeszkodami promuje zdrowy tryb życia.

Formą promocji są biegi śniadaniowe, które już po raz trzeci zagościły w nadmorskich miejscowościach.

- Idea jest prosta - tłumaczy Zbigniew Jóźwiński, współodpowiedzialny za ostatni bieg w Niechorzu. - O poranku zbieramy się w centralnym miejscu danej miejscowości, odbieramy od organizatorów numer i ruszamy na trasę biegu razem z gwiazdami polskiego sportu, przyjaciółmi Bogusia. Tym razem biegli z nami Jacek Wszoła i Krzysztof Kosedowski.

Tempo biegu jest dostosowane do wieku biegnących. A wśród biegaczy są zarówno dzieci, jak i osoby w podeszłym wieku. Tym razem biegło ponad tysiąc osób.

Bieg rozpoczął się na morzu w Niechorzu, po kilometrze trasa skręciła w ulicę Bursztynową, a następnie znowu na plażę, by zakończyć się w miejscu startu. trasa miała długość około 3 km.

- Wspaniale się czuję - przyznaje pani Alicja Dutka z Węgłowic, która wypoczywa w Pustkowie. - Były przerwy, na koniec otrzymaliśmy wszyscy śniadania, cóż więcej potrzeba.

W tym roku Bieg śniadaniowy odbył się już trzy razy w Rewalu, Pogorzelicy i na trasie Pustkowo - Trzęsacz oraz 3 sierpnia w Niechorzu. Kolejny bieg odbędzie się 19 sierpnia w Pobierowie, jako wielki finał tegorocznej edycji biegów śniadaniowych. Do udziału w nim organizatorezy zapraszają zapraszają wszystkich bez względu na wiek. Szczególnie apeluje Bogusław Mamiński zapewniając, że bieganie czyni życie nie tylko dłuższym, ale również przyjemniejszym.


Internetowi bukmacherzy



kurs aff wykrywacze metali Tarot Niezawodny hosting strony dla firm Buty do kosza Pitztal